mikołajki folkowe 1993

 

Mikołajki Folkowe 1993

Co zrobić z folklorem? - dyskusja panelowa

sobota, 11 grudnia 1993, godz. 16.00

Dziś konieczność istnienia i zachowania folkloru w kulturze jest naturalnie czymś bezsprzecznym. Jednak w środowiskach ludzi zafascynowanych muzyką ludową czy w ogóle folklorem pojawia się wiele pytań dotyczących tej muzyki tu i teraz, a także jej przyszłego oblicza i form prezentacji. Jakie cele stawiają przed sobą wykonawcy taj muzyki? W jakim kierunku będzie ona ewoluować? Jak wyglądać będzie w przyszłości muzyka ludowa, czy będzie to powrót do form archaicznych, czy przemieszanie motywów odmiennych kulturowo? W końcu czy obecne zainteresowanie muzyką ludową, to chwilowo powracająca moda, czy długotrwały renesans? Na te pytania staraliśmy się uzyskać odpowiedzi od samych muzyków, jak i ludzi związanych zawodowo i emocjonalnie z folklorem.

 

Jan Adamowski

 

 

Anna Szewczuk (Polskie radio pr. II - Redakcja programów Ludowych): Na całym świecie, we wszystkich dziedzinach kultury, w muzyce poważnej, w malarstwie, w modzie powraca etnika. Ten powrót do korzenie, który najwcześniej rozpoczął się w Ameryce, okazał się niezbędny, by społeczeństwo zachowało zdrową kondycję psychiczną. Ludziom niezbędna jest tożsamość z jakąś kulturą, z określonym miejscem na Ziemi. Pewną "małą ojczyznę" każdy z nas musi znać i zachować. Nie ma recepty na to jaki powinien być folklor, z całą pewnością przejdzie na scenę, czy rekonstruowany z wielkim pietyzmem, czy łączony z nowymi brzmieniami: rockiem, jazzem. Ten pluralizm jaki obserwujemy w ruchu fokowym jest potrzebny i pozwala aby różne nurty tej muzyki istniały obok siebie w pewnej symbiozie.

Marek Kaim ("Varsovia Manta"): W naszym kraju istnieje bardzo dziwny podział na folklor i folk, a obecnie wiele osób dąży do tego aby tą granicę, nie mającą podstaw ani słowotwórczych ani ideologicznych jak najszybciej zatrzeć. Pewną modą można nazwać to, że folkloryści otwierają się na ludzi w jakiś sposób przetwarzających tą muzykę, a z drugiej strony folkowcy wykazują coraz większe zainteresowanie muzyką pierwotną, najbardziej archaiczną. I to jest właśnie najcenniejsze, z tego co dzieje się obecnie, ponieważ młodzież zaczyna słuchać folkloru, a ludzie którzy są wspaniałymi muzykami mają dal kogo grać. Wszystko jest jednak w rękach zapaleńców i opiera się głównie na zapleczu finansowym. Folklor jest to taki sposób porozumiewania się pomiędzy ludźmi, taki sposób opowiadania o sobie, o własnej kulturze, który posługuje się językiem uniwersalnym i to jest najcenniejsze. Ważnym jest oczywiście, by nie zatracić w tym wszystkim korzeni. Cały ten ruch pchają do przodu właśnie festiwale, spotkania ludzi i wspólne granie.

 

 

Jacek Kleyff

 

 

Wojciech Ossowski (Polskie Radio pr. III) : Do folku doszedłem od zainteresowania bluesem, kiedy odkryłem, że tak naprawdę blues jest tylko jedną z historii, ponieważ każda kultura niesie ze sobą wspaniałe rzeczy. Poszukiwania wiązały się z wyjazdami w teren i nagraniami. Piękno nieoszlifowanego, autentycznego folkloru jest dzisiaj w stanie docenić młody człowiek, który ma już za sobą poznanie i oswojenie się z muzyką folkową. To jest tak, ze nikt przecież nie zaczyna matematyki od całek. Należy przy tym unikać tej sztuki, wszędzie folklor się rozwija i to jest jego wartością. Dlatego musimy zadać sobie pytanie jak prezentować tę muzykę. Idea utworzenia sceny folkowej w Jarocinie powstała po to, by muzyka ta zaistniała pośród innych gatunków.

Bogdan Bracha (Orkiestra św. Mikołaja): Folklor dla siebie odkryłem zupełnie przypadkowo, zaczęło się od piosenki turystycznej i włóczęgostwa. Wtedy okazało się, że aby opowiedzieć o sobie można używać tych słów, których ludzie używali od setek lat i to nadal pozostaje aktualne. Zmieniają się czasy, ale człowiek w swej warstwie psychicznej jest taki sam, tka samo kocha, zdradza, jest oszukiwany. Obecna moda na muzykę folk jest w pewien sposób odreagowaniem na to, że przez tyle lat w Polsce był on dozwolony w określonej formie. Muzyka ludowa ma jeden wspólny rdze, tylko jego warstwę wierzchnią zmodyfikowały warunki zewnętrzne - dlatego jest uniwersalna. Granie muzyki jest dal nas łączeniem źródeł, tego co odkryliśmy, co wyrosło z tej ziemi, z tym wszystkim, czym nasiąkaliśmy żyjąc we współczesnym świecie i tak będziemy grać dalej.

 

 

 

 

Włodzimierz Kleszcz

 

 

Aby skonfrontować poglądy znawców, autorytetów i działaczy kultury na temat roli, miejsca oraz sposobów prezentacji folkloru w kontekście współczesnej kultury polskiej zorganizowaliśmy dyskusję panelową pod roboczym tytułem "Co zrobić z folklorem?". Do udziału w niej zaprosiliśmy Marię Baliszewską (Polskie Radio pr. II - Redakcja Programów Ludowych), Bogumiłę Berdychowską (Biuro ds. Kultury Mniejszości Narodowych MkiS), Annę Szawczuk (Polskie Radio pr. II- Redakcja Programów Ludowych), Jana Adamowskiego (UMCS), Jana Bernada (Fundacja "Muzyka Kresów"), Marka Kaima ("Varsovia Mnta"), Włodzimierza Kleszcza (Polskie Radio pr. II - Redakcja Programów Ludowych), Stanisława Kolbusza (Fundacja Kultury Wsi), Sławomira Króla (Agencja Wydawnicza "Folk Time") Marka Marcinkiewicza (miłośnik muzyki folkowej), Macieja Rychłego ("Kwartet Jorgi"), Włodzimierza Staniewskiego (Stowarzyszenie Praktyk Teatralnych "Gardzienice").

«« wróć



Logo plakat mikoajki

Impreza rozrosła się do trzech dni. W piątek odbyła się po raz pierwszy "Scena Otwarta" (wzięło w niej udział 5 zespołów), która miała formę przeglądu, a jedynym wyróżnieniem była nagroda publiczności. W sobotnim "Koncercie Gwiazd" wystąpiła, obok polskich zespołów, Kapela Romana Kumłyka z Huculszczyzny. W ramach festiwalu odbyły się trzy koncerty towarzyszące, warsztaty taneczne, przegląd filmów oraz dyskusja panelowa "Co zrobić z folklorem?". Tego roku "Mikołajki Folkowe" były również rejestrowane w całości przez II Program Polskiego Radia. Efektem współpracy z Polskim Radiem była ponadto kaseta "Mikołajki Folkowe '93" (Folk Time; 1994) zawierająca utwory najciekawszych wykonawców. Nagrania z tego festiwalu zostały także umieszczone na kasecie Kapeli Romana Kumłyka "Huculskie muzyki" (Towarzystwo Karpackie; 1995). Festiwal był transmitowany przez Lubelską Telewizję Niezależną.

Facebook