mikołajki folkowe 1999

 

4 dni muzyki folkowej, Koncerty, Warsztaty, Klub Filmowy, Konkurs

Wykonawcy

Się gra (Polska)

sobota, 12 grudnia, godz. 18.00

Gra się, bo się żyje. Krótko, ale z całych sił, na napiętej strunie, na pełnym zachwytu wdechu. Póki oglądam jeszcze słońce nad strzechą, nad lasem, póty płynie muzyka. Z piszczałki, z gitary, ze skrzypiec. Z instrumentów, które są pod ręką, na łące, w lesie. Palce tkają opowieść.

Przechodzi się w cieniu starych drzew, a one słyszały przecież nie takich jak my muzykantów. Pamiętają niejedną Sabałową gawędę, niejeden mazurek , ale pokorne są, nie znają pogardy. Szumią w zapomnianym już dziś języku. Drzewa pierwsze nas słuchały, te koło chaty z jedną izbą w Pilaszkowicach.

Pamiętam, płynęła wtedy muzyka, swojska, zrozumiała bez słownika języków obcych. Muzyka zagubionego dzieciństwa, posłyszana od schylonych ludzi, od taborów, które zatrzymały się już na zawsze. Zresztą dawno wyprzedził je świat, któremu spieszy się bardzo. Nam także się spieszy. Dokąd? Na połoniny oczywiście, albo w Tatry, albo też na prastary Wolin. Czego szukamy? Chyba wiatru w polu. To i dobrze, bo taki wietrzyk ładnie sobie przygrywa. Sobie i tym co chcą słuchać, oparci o ostatnie drzewa na skaju lasu. Na widnokręgu ciemne punkciki odległej wioski. Siedziby prostych ludzi.

Trzeba odbudować dźwiękiem ten zapomniany świat. Otworzyć go sobie skrzypcowym kluczem, narysować na śniegu kartki. Na pięciu ścieżkach. One prowadzą do domu, to wiem na pewno, ale kręte są. Biegną od Bałkanów aż po Bałtyk, a może jeszcze dalej? Któż to wie? Może wiodą do nieznanej koliby? Taka gędźbowa, przyjazna koliba na pewno istnieje. Stoi gdzieś na rozstajach dróg, tych z Karpat, Andów, Zielonych Wysp. Może kiedyś los zaprowadzi do niej i Ciebie. Jeżeli zechcesz odnajdziesz to miejsce, a wtedy będzie się grać. Miejsca wystarczy dla wszystkich. Mocno w to wierzę. A więc, do zobaczenia...

We wrześniu tego roku w Studiu Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej zespół nagrał debiutancką płytę. Znalazło się na niej 17 utworów inspirowanych folklorem żydowskim, polskim i bałkańskim.

«« wróć

Logo plakat mikoajki

Program został wzbogacony o folkowy koncert dla dzieci przygotowany przez Jerzego Burdzego i jego dziecięcą kapelę Vistula. Nowym przedsięwzięciem był Klub Festiwalowy, w którym codziennie odbywały się kameralne koncerty. Po raz drugi miał miejsce konkurs na Folkowy Fonogram Roku. W jego finale znaleźli się Muzykanci, Golec uOrkiestra i Chudoba. Relacje z festiwalu ukazały się w Telewizji Lublin, zaś Programy I, II i III Polskiego Radia niejednokrotnie informowały o festiwalu w audycjach folkowych.

Facebook