mikołajki folkowe 2008

 

5 dni. 11 koncertów. Konkurs. Warsztaty. Klub. Koncerty w Centrum. Filmy.

Otwarcie wystawy ceramiki Marty Wasilczyk

Wystawa ceramiki Marty Wasilczyk
Wystawa ceramiki Marty Wasilczyk
Wystawa ceramiki Marty Wasilczyk
Wystawa ceramiki Marty Wasilczyk

sobota, 13 grudnia 2008, godz. 17.30

Z prochu ziemi

 

Tak jak garncarze dawnych kultur dotykam gliny z respektem. Wciąż na nowo odkrywam i poznaje tajemnice tego tworzywa. W skomplikowanych zabiegach z pogranicza misterium i alchemii, wydobywam z bezkształtnej masy przedmioty, w których czasem dźwięczy echo kosztownych i kunsztownych technik jubilersko złotniczych, a wartości barwne zjawiają się w specyficzny sposób. Wydobyte ogniem, są dalekie od pospolitej jaskrawości.

Wciąż na nowo wzbogacam arsenał środków technicznych, które stanowią o niepowtarzalności i wyjątkowości wielu rozwiązań. W tych poszukiwaniach pomocne są mi stare skorupy naczyń z przed tysięcy lat, wyjęte przez archeologów z ziemi. Wiem, że warto niekiedy popatrzeć za siebie wstecz, w głąb czasu, by uświadomić sobie, co zawdzięczamy setkom pokoleń ludzkich, które przed nami żyły i tworzyły. Czerpię wiedzę tajemną od garncarzy i ceramików z przeszłości, którzy tak znakomicie opanowali proces oczyszczania i przygotowania gliny do pracy. Potrafili zestawiać masy ceramiczne z różnorodnymi domieszkami uszlachetniając w ten sposób tworzywo i poprawiając jego właściwości, budować piece, władać ogniem. Do mistrzostwa doprowadzając sztukę pokrywania wyrobów kolorowymi szkliwami czy angobami. Wreszcie od zwykłych glin garncarskich poprzez kamionkę coraz bardziej uszlachetnianą, doszli do wytwarzania przeświecającej, nieskazitelnie białej, wytwornej porcelany, najwyższego gatunku. Dbali przy tym o urodę zwykłego garnka, czerpaka na wodę, dzbana, misy talerza, a także figurek i magicznych przedmiotów. Dbali o urodę każdego glinianego drobiazgu, uważając, ze glina to znakomity surowiec do realizacji przedmiotów sztuki i rzemiosła artystycznego. To spoglądanie w głąb czasu i analiza dokonań minionych pokoleń i wieków sprawia, że jest mi szczególnie bliska średniowieczna estetyka blasku, metafizyka światła. To też w swoich ceramicznych przedmiotach szukam powierzchni chwytających lub je przepuszczających. W zależności od oświetlenia moja ceramika mieni się tęczowymi refleksami, lśniąc migotliwie.

Emanacja światła, blasku, iryzujące opalizacje, interferencje barwne, siła, głębia i czystość koloru to zespół środków wyrazu artystycznego, których różnorodne wartości muszą podlegać pełnej syntezie jednoczyć się i współbrzmieć. Staram się odnaleźć w ich wielości jedność, która zaskakując oczarowuje. Szukam niezwykłych faktur i struktur nadających powierzchniom ceramicznym żywą migotliwość, złotniczo-jubilerską kunsztowność i kosztowność. Tak opracowane powierzchnie inaczej chwytają światło. Każda barwa ma dzięki temu własny walor. Dokonuje się w obrębie tylko jednej, szklistej zieleni, błękitu, brązu niezmiernie skomplikowana gra. Wytwarza ona swoistą przestrzenność, na którą składają się wrażenia tworzone przez specyficzne jakości fakturowo-świetlno-barwne.

Powoduje to, iż powierzchnie odczuwane są o wiele bardziej wielowarstwowo. Stają się czymś więcej, niż tylko powleczoną misterną dekoracją ścianką ceramiczną.

Równie chętnie jednak sięgam po środki najprostsze - gładzę i cyzeluję gliniane powierzchnie, wydobywając połysk i gładkość najszlachetniejszych, jedwabnych atłasów. Światło rozprasza się wtedy miękko jak na aksamicie. Pozostawiam naturalny kolor gliny - kremowy, czerwony lub czarny - w zależnościom wprzęgniętego w proces wypału żywiołu powietrza. Deformacja, uproszczenia, a czasem komplikacja kształtu, niezwykła faktura lub atłasowa gładź intensywna wielobarwność, satynowa matowość lub szklista błyszcząca struktura, zespolone ze światłem, które obejmuje i przenika moje ceramiczne obiekty, to środki wyrazu, które działają na patrzącego najbardziej bezpośrednio, najbardziej irracjonalnie.

Światło, które odrealnia, odbijając różnorodne refleksy, lśni tajemniczym życiem blasków i cieni, niuansów półtonów stanowiąc główny akcent. Czaruje, oczy, wprowadzając psychikę w stan kontemplacji..

Za każdym razem, kiedy biorę bezkształtną bryłę gliny do ręki mam wrażenie, iż dotykam mistycznych tajemnic tworzywa. Ożywiam glinę za pomocą tylko mi znanych zaklęć. Z prochu ziemi powołuję do życia świat form pełnych zmysłowego czaru

Marta Wasilczyk.


Marta Wasilczyk - historyk sztuki, garncarz, ceramik, od 1994r. prowadzi własną pracownię ceramiki artystycznej. Swoje wyroby wykonuje z gliny, na kole garncarskim. Każde naczynie nosi „ślad ręki", ma indywidualny, niepowtarzalny charakter. Inspiracją są dla niej naczynia ludowe, archeologiczne i antyczne. Formy nieregularne, ozdobne kafle, figurki wykonuje bez użycia koła, lepiąc „z wolnej ręki". Stosujęe różnorodne techniki zdobienia: relief, kolorowe szkliwa - błyszczące i matowe, zaciekowe, „krakele" - szkliwa spękane. Dodatkowo dekorację wzbogaca farbami naszkliwnymi. Czasem używa angob - kolorowych glinek, pięknie komponujących się z czerwonym biskwitem czerepu naczyń. Zajmuje się również ręcznym malowaniem porcelany farbami naszkliwnymi. Wykonuje też plakiety ceramiczne inspirując się ikoną. Ideą jej pracowni jest „ocalić od zapomnienia" tradycyjne garncarstwo i umiejętność pracy na kole. Staram się połączyć osiągnięcia przeszłości ze współczesnymi wymaganiami estetyki.

Marta Wasilczyk zdobyła wiele wyróżnień. W ogólnopolskim przeglądzie „Garncarstwa i rzeźby ceramicznej '98" zorganizowanym przez Fundację „Cepelia" - Polską Sztukę i Rękodzieło - otrzymała II nagrodę. Od wielu lat uczestniczy w ogólnopolskich i międzynarodowych plenerach w Wiśniczu Nowym. W lutym 2002r. w ramach Dni Polskich reprezentowała rzemiosło garncarskie w Gandawie, Brukseli i Luxemburgu, a w maju 2002r. Uczestniczyła ze swoimi pokazami w Dniach Europy w Brukseli.Swoje prace prezentowała w wielu uznanych galeriach: 1996 - „Galeria 31" w Lublinie, 1998 - Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie, 2000 - Wystawa Projektowanie Wnętrz „MIA" w Mediolanie, 2006 - wystawa autorska „Z Prochu Ziemi" na zamku w Janowcu i na corocznych wystawach poplenerowych „Ceramiczne Dialogi"( Nowy Wiśnicz, Kraków, Bochnia), oraz na wystawach „Różne oblicza ceramiki" - 2006- 2007 r.( Kalisz, Poznań, Warszawa). Jestem członkiem założycielem Związku Artystów Pedagogów Ceramiki i Rzeźby.

Mam duże doświadczenie w przygotowaniu i prowadzeniu pokazów pracy na kole garncarskim. Na co dzień pracuje w Zespole Sztuk Plastycznych w Lublinie prowadząc zajęcia z tkaniny artystycznej. Prace realizowane pod jej kierunkiem wielokrotnie były nagradzane na przeglądach i konkursach ogólnopolskich.

 

«« wróć



Logo plakat mikoajki

 DZIĘKUJEMY!

XVIII "Mikołajki Folkowe" zakończone!  Dziękujemy Wam za  uczestnictwo. Dziękujemy za trud podróży do nas, nieraz z bardzo odległych miejsc. Dziękujemy wykonawcom za zaangażowanie i wspaniałe prezentacje. Gratulujemy lauteatom "Sceny Otwartej". Mamy nadzieję, że występ w "Chatce Żaka" dał wszsytkim muzykom wiele radości i artystycznej satysfakcji. Dziękujemy pracownikom "Chatki Żaka", członkom sztabu orgnizacyjnego oraz silnej ekipie wolontariuszy.
Scena Otwarta - werdykt jury

Festiwalowe Galerie:

Ukraina w Centrum Lublina

Zdjęcia Jarka Mazura

Zdjecia Mariusza Kusia

 

Zagłosuj na  LUBLIN

 

Sponsorzy:

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej | Akademickie Centrum Kultury UMCS „Chatka Żaka" | Uczelniany Samorząd Studentów KUL | Stowarzyszenie Animatorów Ruchu Folkowego | TR Studios | Zrealizowano przy pomocy finansowej Miasta Lublin
Ukraina w Centrum Lublina: Kawiarnia Artystyczna „Hades" | Cax Mafe | Hestia | Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie

Chatka Żaka  TR Studios Hestia 

 cax mafe 

Patroni medialni:

Gadki z Chatki | Gazeta Wyborcza | Zoom | Radio Lublin | TV Lublin

  Radio Lublin tvp lublin Gadki z Chatki gazeta 

Facebook